Twój e-mail
Wiadomość
Wyślij
Wyślij
Wiadomość wysłana!
Proszę wypełnij poprawnie pola

Stowarzyszenie Leśników i Właścicieli Lasów

05-430 Celestynów ul. Widok 19
 

telefon: 660 163 773

e-mail: sliwl@wp.pl

NIP 5322047470

KRS 0000484229

REGON 147000240

Konto: 21 1240 2119 1111 0010 5630 4737

Wszystko wskazuje na to, że działacze organizacji pseudoekologicznych sami już nie wierzą w swoje hasło – “Las poradzi sobie sam”. Sprawa dotyczy głośnych protestów sprzeciwiających się walce z kornikiem drukarzem w Puszczy Białowieskiej. Działacze niektórych organizacji pozarządowych oraz część naukowców jeszcze nie tak dawno twierdziło, że Puszcza Białowieska sama poradzi sobie z kornikiem. W marcu 2016 roku na łamach portalu „Współczesna.pl” ukazał się

 

artykuł, w którym napisano – “Zdaniem wielu naukowców i organizacji ekologicznych, puszcza powinna być zostawiona sama sobie, bo doskonale poradzi sobie z kornikiem. Dowodem na to są chociażby te młode drzewka, które rosną pod martwymi świerkami.”W wielu mediach można było wyczytać wypowiedzi aktywistów w podobnym tonie. W odpowiedzi na pytanie Katarzyny Zuchowicz z portalu „naTemat.pl” – “co powiedziałaby wszystkim, którzy rozpowszechniają katastroficzne zdjęcia?” – jeden z czołowych obrońców kornika drukarza powiedział – “by zapoznali się z literaturą naukową, która pokazuje jednoznacznie, że po naturalnych zaburzeniach takich jak wiatr, czy kornik, towarzyszy jego naturalna regeneracja, naturalne odnawianie się.” (artykuł z wypowiedziami działacza ukazał się 7 sierpnia 2017 roku pod tytułem “Las Bawarski kontra Białowieża”. W sieci straszą zdjęciami puszczy zjedzonej przez kornika. Co na to naukowcy?”

 

Odniesienie do problemu wydaje się jednak ewoluować, gdyż ten sam działacz podczas spotkania podsumowującego prace nad planem zapobiegania pożarom w Puszczy Białowieskiej wyartykułował, że należy prowadzić pożary kontrolowane celem ułatwienia regeneracji lasu, oraz pozbycie się łatwopalnych traw (cokolwiek znaczy termin – “pozbycie się”).Wnosił też podczas spotkania o ograniczenie korzystania z dróg, czyli inaczej mówiąc, o zakazy wstępu na obszary leśne o podwyższonym ryzyku pożarowym, a to dotyczy niemal całej Puszczy Białowieskiej.

Czyżby tym sposobem aktywiści usiłowali ukryć przed społeczeństwem nietrafione, a forsowane wcześniej protestami swoje pomysły, które za pomocą międzynarodowych instytucji wdrożyli do Puszczy Białowieskiej?

Warto dodać, że tam, gdzie obecnie chcieliby podpalać las, wcześniej nie zgadzali się na grodzenie przez leśników powierzchni, na których występowały liczne odnowienie naturalne świerka i sosny. Nałożone ograniczenia leśnikom uniemożliwiły ochronę młodych drzewek przed zjedzeniem przez jeleniowate.Odnowienie naturalne zostało zniszczone, w efekcie zostały zarośnięte przez trzcinnika (trawa), która powoduje duże zagrożenie pożarowe. Działacze chcą ją teraz podpalić, by jak twierdzą, pomóc fragmentom Puszczy w odnowieniu lasu.

PB

 

Puszcza Białowieska. Chcą spalić dowody?

18 stycznia 2020