Twój e-mail
Wiadomość
Wyślij
Wyślij
Wiadomość wysłana!
Proszę wypełnij poprawnie pola

Stowarzyszenie Leśników i Właścicieli Lasów

05-430 Celestynów ul. Widok 19
 

telefon: 660 163 773

e-mail: sliwl@wp.pl

NIP 5322047470

KRS 0000484229

REGON 147000240

Konto: 21 1240 2119 1111 0010 5630 4737

Pierwsze ognisko Afrykańskiego Pomoru Świń (ASF) stwierdzono za Odrą 10 września. Wirusa wykryto u padłego dzika znalezionego tuż przy granicy z Polską w regionie Sprewa-Nysa w Brandenburgii. Poszukiwania padłych dzików w lasach Brandenburgii ujawniły w ostatnich dniach kolejne cztery padłe sztuki. Piątego osobnika zakażonego wirusem odstrzelono.

Niemcy mocno przejmują się kwestią ASF. Wokół strefy, w której znaleziono padłe zwierzęta już trzy dni po wykryciu ogniska, ustawiono mobilne ogrodzenie elektryczne. Wcześniej podobny płot (o wysokości 90 cm, długości 120 km) pojawił się wzdłuż granicy z Polską. Miał odstraszać dziki dwojako – jak pastuch elektryczny i zapachem drapieżników. Koszt prewencji opiewał na blisko 200 tys. euro.

Czemu Niemcy zdecydowali się na tak radykalne kroki? Bo choć ASF nie jest groźne dla zdrowia ludzi, to zagraża hodowlom świń. Tylko w regionie, w którym stwierdzono pierwsze na terenie Niemiec przypadki ASF jest 50 chlewni, w których przebywa 15 tys. zwierząt. Chiny już zakazały importu wieprzowiny z Niemiec, które są trzecim co do wielkości dostawca mięsa dla azjatyckiego giganta.

Zuza

Źródło: YouTube

 

ASF dotarł do Niemiec

16 września 2020